Jak zapewne już zauważyłeś, ludzkie oko "widzi" inaczej niż aparat. Człowiek dzięki podwojonej liczbie obiektywów osadzonych w oczodołach ma zdolność widzenia stereoskopowego - potrafi ocenić odległość w jakiej znajdują się otaczające go przedmioty co z kolei pozwala mu widzieć wybiórczo. Aparat ma zadanie utrudnione. Na statycznych zdjęciach fotografowany obiekt może łatwo zlać się z tłem zdjęcia, co utrudni odbiór i może stworzyć wrażenie bałaganu. Zapobiec temu możemy na kilka sposobów - dzięki wykorzystaniu prostych linii tworzących perspektywę, dzięki zastosowaniu małej głębi ostrości lub przez doświetlenie pierwszego planu.
Jak już wspomniałem, człowiek widzi wybiórczo. To co naszym oczom wybija się na pierwszy plan, na zdjęciu może zlewać się z otoczeniem. Jednak możemy uwypuklić pierwszy plan dzięki doświetleniu go. Doświetlenie ma też drugą bardzo istotną zaletę, a mianowicie niweluje cienie (szczególnie przydatne podczas fotografowania w ostrym słońcu i przy dużych kontrastach świetlnych). Doświetlić to zrobić za pomocą lampy błyskowej (jednak by uzyskać ciekawe efekty potrzeba dość dużej wprawy, światło z wbudowanej w aparat lamy "spłaszcza" fotografowany obiekt), lub ekranu odbijającego światło, czyli blendy. Dziś skupimy się właśnie na świetle odbitym.
Czym jest blenda? Jest to ekran, kawałek materiału, tkaniny, kartonu odbijający światło. Oczywiście światło może być odbite na różne sposoby, stąd też różne blendy.
Pozwolę sobie podać 3 główne rodzaje blend:
Blenda biała - Daje rozproszone światło o neutralnej barwie
Blenda srebrna - światło ostre, barwa neutralna
Blenda złota - światło ostre, ciepła żółta barwa.
Wszystkie te rodzaje blend możemy kupić w sklepie fotograficznym (szczególnie polecam kupowanie w internecie ze względu na cenę. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by samemu taką blendę zbudować jeśli szkoda nam wydać ponad 100zł. Blendą białą z powodzeniem może być arkusz białego brystolu/ kartonu. Jest on jednak dość nieporęczny, zwłaszcza w plenerze. Do budowy blendy srebrnej świetnie nadają się tworzywa sztuczne typu mylar (9.90zł za 1,5m2 na allegro) czy foylon odbijają ok 95% światła. Ze względu na fakt że nie każdy ma dostęp do tego typu materiałów, można użyć folii aluminiowej.
Po naklejeniu folii odbijającej światło na brystol, zanim klej wyschnie można delikatnie użyć np. wałka do ciasta by równomiernie rozprowadzić klej i usunąć pęcherzyki powietrza. Dwustronna, srebrnobiała blenda jest teoretycznie gotowa, ale wypada uczynić wynalazek bardziej funkcjonalnym. Możliwości jest wiele, można popisać się pomysłowością. Osobiście proponuję poniższe rozwiązanie: Potrzebne są: 2 listewki, 2 kawałki sprężystego drutu (można dostać w sklepie metalowym), 2 prostokątne kawałki materiału. Po dwóch równoległych bokach blendy wszywamy odpowiedniej długości listewki. Następnie rogi zaszywamy na kształt trójkącików, w które włożymy elastyczne druty, które usztywnią konstrukcję. Blenda jest gotowa i usztywniona. Łatwo jest ją zdemontować i transportować. Wystarczy wyjąć elastyczne druty i ją zwinąć. Zanim przystąpisz to produkcji, zastanów się, czy bardziej nie opłaca Ci się blendy o podobnych wymiarach kupić, a zaoszczędzony czas przeznaczyć na fotografowanie.
Jeśli macie ciekawsze sposoby na blendy, proszę piszcie: karpinski.emil@gmail.com